Ostatnie lata, w opinii części raszyńskiej społeczności, obfitują w przypadki niszczenia i dewastacji przyrody. Jej obrońcy wielokrotnie podnosili larum, że np. na terenie rezerwatu Stawy Raszyńskie wycina się bezprawnie drzewa czy chce się zmieniać przeznaczenie terenu pod… developerów. Wszystkie one okazały się, oczywiście, nieprawdą, jednak zainspirowały mnie do podjęcia działań, mających na celu powołanie do życia Raszyńskiego Parku Krajobrazowego. Pomysł zyskał poparcie Marszałka Województwa Mazowieckiego Adama Struzika i wielkiego entuzjasty przyrody, dyrektora Mazowieckiego Zespołu Parków Krajobrazowych Sylwestra Chołasta.
Zacznijmy od tego – co to jest park krajobrazowy?
Park krajobrazowy obejmuje obszar chroniony ze względu na wartości przyrodnicze, historyczne i kulturowe oraz walory krajobrazowe w celu zachowania i popularyzacji tych wartości. Utworzenie parku krajobrazowego następuje w drodze uchwały sejmiku województwa. Uchwała sejmiku województwa określająca przebieg granic parku krajobrazowego powinna być oparta na merytorycznych przesłankach utworzenia tej formy ochrony, a więc wartościach przyrodniczych, historycznych i kulturowych. Przesłanki te są przedmiotem oceny organów współdziałających, w tym organów gminy. W moim odczuciu, jak również w odczuciu wielu osób z którymi rozmawiałem, jako gmina w pełni te przesłanki spełniamy. Możemy pochwalić się rezerwatem przyrody Stawy Raszyńskie. Wraz z otuliną mógłby on wejść w granice parku krajobrazowego. Przez teren gminy przepływa rzeka Raszynka. Na odcinku od ul. Grudzi do granicy z gminą Michałowice wzdłuż jej biegu zlokalizowany jest Warszawski Obszar Chronionego Krajobrazu. Jego granice przebiegają w odległości od piętnastu metrów do stu pięćdziesięciu metrów od środka koryta rzeki. Z wyjątkiem obszaru tuż przed Al. Krakowską wzdłuż ul. Nadrzecznej, gdzie granica od strony północnej pokrywa się praktycznie z brzegiem rzeki. Warszawski Obszar Chronionego Krajobrazu wzdłuż rzeki Raszynki również powinien znaleźć się w granicach Parku Krajobrazowego.
Z Raszynką wiąże się jeszcze jedna ciekawostka. Jak podaje Wikipedia, źródła Raszynki znajdują się około 2 km na wschód od wsi Dawidy, w granicach Warszawy. Podobnie wskazywały przedwojenne i powojenne mapy. Oznaczałoby to, że jej bieg przebiega od ul. Starzyńskiego po oznaczonym obecnie na mapach rowie R-65 aż do stawów na terenie byłego HRS, mija te stawy po stronie północnej i dalej biegnie wskazywanym na mapach przebiegiem od ul. Grudzi. Jednak obecna wersja map wskazuje, że Raszynka biegnie od Podolszyna Nowego, przez Łady, wzdłuż ul. Długiej, mija stawy HRS po stronie południowej i dalej wskazywanym na mapach przebiegiem od ul. Grudzi. Nawet nie to jest ważne, jaki faktycznie jest przebieg Raszynki od źródła do ul. Grudzi i gdzie to źródło jest. Zastanawia zupełnie coś innego. Jak to się stało, że Warszawski Obszar Chronionego Krajobrazu nie jest zlokalizowany wzdłuż całego przebiegu Raszynki przez gminę Raszyn, ale dopiero od ul. Grudzi? Czemu pominięto w nim wybudowany w końcu XIX wieku przez ówczesnego właściciela park krajobrazowy z kompleksem stawów rybnych poprzedzielanych alejami na groblach na ternie dawnego HRS? Chętnie usłyszałbym odpowiedź, na te publicznie zadane pytania…
Biorąc pod uwagę walory przyrodnicze i potrzeby lokalnej społeczności zaproponowałem, aby obszar parku wszedł również wspomniany kompleks stawów rybnych oraz tereny wzdłuż pierwotnie wskazywanego biegu Raszynki zlokalizowane pomiędzy stawami, ul. Długą i Starzyńskiego, oznaczone w planach miejscowych jako tereny zieleni naturalnej. O zmianę przeznaczenia tych terenów i utworzenie na nich parku mieszkańcy wnioskowali w roku 2010. Niestety, wniosek do dziś nie doczekał się rozpatrzenia.
Powołanie Parku Krajobrazowego i wytyczenie jego granic nie wymaga zgody właścicieli gruntów. W tym miejscu zapewne wielu z nich ogarnie strach, że mogą na tym stracić. Nic bardziej mylnego. Ustawodawca zadbał o to, by przeznaczenie gruntu nie zmieniło się. Jeśli więc ktoś, posiadał działkę budowlaną zlokalizowaną nad Raszynką, to działka ta, po powołaniu Raszyńskiego Parku Krajobrazowego, nadal zachowa swoje przeznaczenie. Będzie oczywiście ograniczona tak jak dotychczas nakazami i zakazami wynikającymi z faktu, że dziś jest w obszarze rezerwatu, jego otulinie lub obszarze chronionego krajobrazu, jednak to, że dodatkowo stanie się częścią parku nie zaostrzy tych nakazów i zakazów.
Spyta ktoś, no dobrze, skoro praktycznie nic się nie zmieni, to po co właściwie powoływać Park Krajobrazowy? Otóż zmieni. Nadzór administracyjny nad Parkami Krajobrazowymi w Polsce sprawuje Służba Parków Krajobrazowych. Raszyński Park Krajobrazowy wszedłby w skład Mazowieckiego Zespołu Parków Krajobrazowych. Posiadałby swoich strażników, możliwe byłoby prowadzenie edukacji przyrodniczej w szkołach i wśród miejscowego społeczeństwa, a także promowanie wartości przyrodniczych, historycznych, kulturowych i turystycznych parku krajobrazowego. Warto nadmienić, że Mazowiecki Zespół Parków Krajobrazowych dysponuje swoim budżetem, który przeznacza na realizację takich celów.
Dokładne opisanie wszystkich zysków z powołania Parku Krajobrazowego przekracza niestety łamy tego artykułu. Komisja Rolnictwa, Ochrony Środowiska i Porządku Publicznego, której przewodniczę, podejmowała temat kilkukrotnie. Dwukrotnie w jej obradach uczestniczył dyrektor Mazowieckiego Zespół Parków Krajobrazowych Sylwester Chołast, jak się wydaje rozwiewając wszelkie wątpliwości oponentów. Mimo to postanowiliśmy o przeprowadzeniu akcji promocyjnej i konsultacji społecznych. Ten artykuł jest pierwszym krokiem w tym kierunku. Wszystkich, którzy chcieliby zapoznać się z dotychczasowymi pracami komisji mającymi na celu powołanie parku zapraszam na tę stronę. W miarę możliwości czasowych postaram się umieścić tu materiały i nagrania z komisji. Liczę na merytoryczną dyskusję. Wszelkie uwagi proszę zgłaszać na maila: jaranowski@radny.raszyn.pl. Postaram się też zorganizować spotkanie informacyjne. Serdecznie zapraszam.


stawy raszynskie wraz z otulina musza pozostac dzikie ,bez zadnej ingerencji ludzi.Zadnych elementow urbanizacji.